Największa obawa? Spaprać remont lub aranżację. Od jednego błędu czasami zależy wygląd naszego domu. Czego najbardziej obawiamy się podczas urządzania mieszkania?

Mamy piękną wizję naszych czterech kątów. Tu widzimy kanapę, tam stolik. Ściany będą w takim a takim kolorze. Brzmi rewelacyjnie, wygląda super, ale nie do końca czujemy się przekonani. Możemy pokusić się o usługi specjalisty i zlecić wykonanie projektu profesjonalnemu projektantowi wnętrz. Taka usługa jest niestety dość droga. Nie każdy chce / może przeznaczyć na to dodatkowe środki.

Rozmawiając z Wami, dowiedziałam się, co martwi Was najbardziej w trakcie remontów i zmiany wystroju. Postanowiłam zebrać Wasze odpowiedzi w jedną listę. Co jeszcze moglibyście dodać?

1. Kolory i wzory

Wielu z Was bardzo niechętnie ryzykuje i wybiera zdecydowane kolory i wzory. Bywają problematyczne. Bardzo łatwo z nimi przesadzić. Później albo będziemy zmuszeni spać w tęczowej sypialni, albo czeka nas kolejne malowanie. Większość z Was wybiera bezpieczne, neutralne kolory.

2. Jak to wszystko poustawiać i pochować?

Bardzo martwi nas perspektywa nieustawnych pokoi. Przez złe rozplanowanie układu pomieszczenia możemy stracić bardzo dużo wolnej przestrzeni. Dobierzemy złe meble, zabraknie nam miejsca do przechowywania naszych rzeczy, zagracimy przejście itd. Też mam z tym problem. Kilka fajnych, użytecznych gadżetów do przechowywania znalazłam na tej stronce.

3. Dywany, firany, czyli niechlubne dodatki

Jest spora grupa dodatków do wnętrz, które kojarzą nam się negatywnie z wystrojem PRL-u. Dywan – symbol dostatku, jest dziś przez wielu z Was postrzegany jako objaw największej tandety. Jednocześnie dostrzegacie jego zalety, ale to wciąż dywan! To samo tyczy się również firan i in. ozdobnych drobiazgów.

4. Moda

Ha! Tak, moda także Was przeraża, a dokładnie to, jak szybko się zmienia. Chociaż większość osób mówiła, że nie kieruje się modą i stawia na swój styl, to przy pytaniu, czy skusiłaby się na urządzenie mieszkania zgodnie z obecnymi trendami pojawiały się duże wątpliwości.

5. Kuchnia i łazienka

To najdroższe pomieszczenia w domu. Bardzo często spotykałam się z osobami, które przyznawały się, ze najbardziej boją się urządzać kuchnię i/lub łazienkę. W tym przypadku złe posunięcie będzie skutkowało tragicznym spadkiem na  ich funkcjonalności. Martwią nas również same ceny i to, że możemy przepłacić. A można było taniej. Dlatego fajnym rozwiązaniem są porównywarki cenowe. Strona zawiera oferty z różnych sklepów, więc możemy sprawdzić, gdzie kupimy coś najtaniej.

 

Tych strasznych rzeczy można wymieniać w nieskończoność. Co dodalibyście do tej listy?