Nie wszystko, co czytamy w Internecie to prawda. To samo dotyczy wszelkiej maści poradników, także tych, które podpowiadają, jak odnawiać stare meble. Jeśli nie chcecie uczyć się na swoich błędach i chętnie skorzystacie z uwag tych, którzy mieli nieco mniej szczęścia – przeczytajcie dzisiejszy artykuł!

Jeśli próbowaliście już kiedyś odnawiać stare meble, wiecie pewnie, jak wiele różnego rodzaju poradników na ten temat można znaleźć w Internecie. Jednak wiadomo, że choć faktycznie, Internet to skarbnica wiedzy, bardzo często, nim trafimy na wartościową treść, musimy przebić się przez tony śmieci. Dlatego, mimo że generalnie poradniki te są pomocne, podczas korzystania z wielu z nich pojawiają się pewne problemy i zagwozdki, z którymi nie bardzo wiadomo, jak sobie poradzić. Najczęstsze to fakt, iż malowane powierzchnie z jakiegoś względu nie są gładkie lub to, że po wyschnięciu farba zaczyna się łuszczyć.

Dlatego, by oszczędzić Was przed koniecznością poprawiania nieudanych prac, zebrałam 5 złotych zasad, które niesamowicie ułatwią Wam zadanie.

Papier ścierny to Twój przyjaciel

W sieci znajdziecie mnóstwo poradników, które przekonują, że nie trzeba wcale szlifować mebli, które zamierzacie pomalować. No tak, istnieje wiele podkładów i farb, które obiecują cuda, bez konieczności sięgnięcia po papier ścierny. Jednak ucząc się na błędach swoich i innych, oczywiste jest, że nie obejdzie się bez zeszlifowania starej farby. Dlatego przed malowaniem potraktujcie odnawianą powierzchnię papierem o gradacji 150. Jeśli planujecie zrobić z odnawiania mebli swoje nowe hobby, możecie wyposażyć się zawczasu w szlifierkę oscylacyjną ze zmiennymi prędkościami. Niezależnie od tego, jakie narzędzie wybierzecie, uważajcie, by nie uszkodzić powierzchni mebla.

Ściereczka antystatyczna to Twoja przyjaciółka

Po zakończeniu szlifowania koniecznie przetrzyjcie dokładnie całą powierzchnię ściereczką antystatyczną. Nie sugerujcie się poradnikami, które każą Wam używać papierowego ręcznika. Koniecznie wybierzcie taką ściereczkę, ponieważ świetnie zbiera kurz i brud przed lakierowaniem, czy właśnie malowaniem.

Podkład to Twój przyjaciel

Podkład to kolejny, bardzo istotny element, o którym wiele poradników zapomina. Podczas nakładania podkładu, koniecznie używajcie małego wałeczka z gąbki, bardzo ułatwi Wam to pracę. Natomiast w miejscach, do których wałek nie sięgnie, wykorzystujcie gąbkowe pędzle. Następnie pozostawcie mebel, by wysechł (kierujcie się instrukcją z puszki z podkładem) a potem papierem ściernym (gr. 220) zeszlifujcie ewentualne zacieki). Na koniec ponownie oczyśćcie całość ściereczką antystatyczną.

Farba to Twoja przyjaciółka

Ponownie wykorzystajcie (nowy) mały, gąbkowy wałek i nanieście na malowaną powierzchnie trzy cienkie warstwy średnio błyszczącej farby – każdą w odstępie ok 6-8 h! Bardzo, bardzo ważne jest, byście szlifowali mebel za każdym razem, gdy podczas malowania zauważycie jakieś zgrubienia, zacieki czy inne pozostałości. Pamiętajcie, by używać tego samego papieru ściernego, jednak koniecznie, za każdym razem nowej ściereczki! Powierzchnia musi być całkowicie wyczyszczona z kurzu i brudu, dlatego nie możecie wykorzystać ściereczki, której używaliście po poprzednim szlifowaniu. To bardzo ważny element, od którego zależy gładkość i trwałość nowej warstwy farby. Musicie usunąć każdą drobinkę kurzu przed nałożeniem warstwy ochronnej (impregnatu/lakieru), zwłaszcza, że jest ona przeźroczysta, więc każde niedociągnięcia szybko wyjdą na jaw. Jeśli poczytacie komentarze osób, które przechodziły przez ten proces, posługując się poradnikiem, który nic o istocie tego działania nie mówił, znajdziecie tam morze skarg na to, że malowana powierzchnia jest chropowata/są na niej jakieś paprochy etc. A ona po prostu nie została dokładnie wyczyszczona.

Impregnat to Twój przyjaciel

Ostatnim krokiem jest oczywiście nałożenie warstwy ochronnej. Użyjcie kolejnego (nowego) gąbkowego wałeczka i nanieście na powierzchnię cienką warstwę lśniącego impregnatu (dobrze, by w swoim składzie miał wodę). Nie dociskajcie wałka zbyt mocno – może skutkować to powstaniem mnóstwa bąbelków – pęcherzyków powietrza – a tego byśmy nie chcieli… Zanim zaczniecie odnowionego mebla używać, pozwólcie mu wyschnąć 72 godziny.

Znacie jeszcze jakieś inne przydatne zasady, mówiące o tym, jak malować stare meble?