Ciemniejsza strona Greya już w kinach. I choć główny bohater filmu – Christian Grey ma swoje tajemnice, nie można odmówić mu gustu. Jego luksusowy apartament w Seattle został przemyślany pod każdym względem. Zobaczcie sami.

Christian Gray to 29-letni biznesmen i miliarder, który zawsze dostaje to, co chce. Gdy w jego życiu pojawia się Anastasia, jego idealnie ułożony i zorganizowany świat przeżywa mały kryzys… Jeśli chcecie zobaczyć, jak udało mu się dopasować kobiecy styl do swojego idealnie zaprojektowanego apartamentu, koniecznie przejrzyjcie zdjęcia poniżej. Nie ważne, co myślę o samym filmie, muszę przyznać, że architektura i wystrój wnętrz robią na mnie ogromne wrażenie.

Pasja. Niebezpieczeństwo. Zmysłowość.

Scenograf najnowszej części trylogii Greya – Nelson Coates, który nadzorował powstawanie scenografii do filmu, opisuje apartament Christiana Graya w trzech słowach: pasja, niebezpieczeństwo, zmysłowość. Kominek, który odpowiada za romantyczny nastrój. Otwarta klatka schodowa, symbolizująca niebezpieczeństwo (przypominająca klocki w grze Jenga albo fragment DNA), a cała przestrzeń wypełniona jest przedmiotami, pełnymi tekstury. Weneckie tynki, różnorodne marmury, surowy jedwab, ostre kąty, nie znajdziecie tu za to zbyt wiele płaskiej powierzchni.

Nelson Coates chciał wprowadzić do nieco surowych i zimnych wnętrz apartamentu odrobinę ciepła i romantyczności, na wzór ocieplenia się relacji Christiana i Anastasi. Przykładem takiej zmiany jest kominek, który w pierwszej części trylogii nie był prawie wcale używany, teraz jest on znacznie większy i, w końcu, używany. Widzowie mają dostrzec te płomienie, symbolizujące pasję a wszystkie nowe kolory mają pomóc stworzyć cały nowy poziom doświadczeń – tym razem scenografia opiera się na o wiele cieplejszej palecie.

Kobiecy element

Kolejną zmianą jest stała obecność Anastasi, która otrzymuje od Christiana swoją własną (ogromną!) garderobę. Trzeba przyznać, że jest to spełnienie marzeń chyba każdej kobiety. Coate chciał by była ona na równym poziomie, co garderoba samego Christiana, jednocześnie pozostała dużo łagodniejsza i utrzymana w neutralnym tonie. Nie sam pokój pełni wtedy rolę gwiazdy – uwaga poświęcona zostaje ubraniom i dodatkom. Nie zabrakło oczywiście wspaniałej toaletki. Scenarzysta stworzył tam dla niej jej małe sanktuarium.

Upodobania milionera

Reszta mieszkania ma odzwierciedlać faktyczne upodobania 29-letniego milionera. Nie zabrakło wyrafinowanych dzieł sztuki (nawiązujących do postaci kobiety), które w dodatku miały odzwierciedlać styl Pacific Northwest i nowoczesnego wyposażenia czy siłowni i luksusowej ściany pełnej najdroższych win. Coates zaznacza, ze był to ukłon w stronę mężczyzn, którzy zostali zaciągnięci do kina przez swoje partnerki – chciał, by mogli znaleźć w filmie coś co im się spodoba (O wow! Też chcę taką siłownię!).

Zastanawiacie się, czemu nie ma tu zdjęć czerwonego pokoju? Musicie wybrać się do kina, by zajrzeć do tego pomieszczenia. Myślę jednak, że trzy słowa, o których wspomniałam na początku (pasja, niebezpieczeństwo, zmysłowość) znajdą tam jakieś odzwierciedlenie…

Jak podoba Wam się apartament Christiana Greya?