W dzieciństwie i ja, i moi przyjaciele marzyliśmy o prawdziwym domku na drzewie. Takim z amerykańskich filmów. Dziś wraca tamta tęsknota, choć tym razem pod wpływem meksykańskiego projektu. Koniecznie go zobaczcie i zajrzyjcie do środka!

Domek to pieszczotliwe określenie tego budynku. W rzeczywistości to ogromny, dwupiętrowy dom o powierzchni 603 m kw. Zjawisko architektoniczne znajduje się w Guadalajara w Meksyku. Potężna konstrukcja wykonana ze szkła, stali i drewna nie jest prawdziwym domkiem na drzewie. Przez środek przechodzi pień wiekowej sosny.

Dom ten to dzieło kilku osób. Za projekt budynku odpowiadali dwaj architekci z Mexico City: Imanol Legorreta i Pablo Sepúlveda. Za koncepcję wystroju odpowiadała Alejandra Redo, przyjaciółka właścicieli. Dekoratorka za największe wyzwanie uznała nie tyle przebijający się przez dom konar, ile światło. Jak sama stwierdziła, bardzo ważne jest wyważenie jego ilości w aranżacji. A słońca w Meksyku nie brakuje.

W aranżacji dominują ciepło i funkcjonalność. Projektantka czerpała inspiracje z różnych źródeł, m.in. modernizmu półwiecza. Wszystkie elementy składają się w spójną układankę. Nowoczesność i elegancja spotykają się w połowie drogi z przytulną, rodzinną atmosferą.

Jak się Wam podoba meksykański domek na drzewie?