Królestwo i konia z rzędem dla tego, kto pomoże znaleźć mi mój fotel idealny!

Pamiętacie bajkę o trzech małych misiach? W tej wersji morał nie brzmi „Nie wchodź do cudzego domu”. Znalezienie mebla idealnego jest niemal niemożliwe, a gdy w końcu się uda, to okazuje się, że ma on już swojego właściciela. Podobnie było w mojej bajce…

Rozsiąść się w tym fotelu dane mi było tylko raz. Może nie dokładnie w tym (to tylko podgląd, echo tamtego dnia): był starszy, nie tak zadbany, jednak nie modną tapicerką skradł moje serce. Trudno opisać tę zgodność osoby siedzącej i mebla, niezwykłą wygodę i poczucie pełnego relaksu. Gdzie go przetestowałam? U koleżanki. Spytacie więc, czemu ona nie mogła pomóc i wyznać, skąd ów fotel pochodził? Nie był jej – zastała go wraz z pozostałym wyposażeniem wynajmowanego mieszkania.

Nie daję za wygraną więc i szukam. Przeglądam oferty sklepów internetowych, aukcje internetowe i antykwariaty.

Na swej drodze napotykam fotele zabawne, „władcze” i futurystyczne.

Na drewnianych nóżkach.

Klasyczne…

…i unowocześnione.

Bujane…

…i takie, w których można wygodnie się wyłożyć.

Nie zabraknie też podobnych.

Ale tego jednego znaleźć nie mogę. Kto z Was pomoże? 

 

Jaki jest Wasz mebel idealny?