Macie w zanadrzu wolny wieczór i chcecie stworzyć piękne i oryginalne dekoracje, które w dodatku są proste w wykonaniu i nie kosztują majątku? Oto dwa pomysły na ozdoby z dyni, które zawrócą Wam w głowie! Czytajcie i twórzcie sami ;)

Wykonanie jesiennych ozdób, które Wam za chwilę zaprezentuję jest banalnie proste i nie wymaga od Was wiele wysiłku, ani zbyt wielu materiałów. Sam proces nie jest również zbytnio czasochłonny, to idealny pomysł, na spędzenie przyjemnie wolnego wieczoru.

Pomysł nr 1- wzory

Czego potrzebujecie?

– kilka dyni różnej wielkości

Wskazówka: dynie muszą być umyte i dokładnie wysuszone.

– farba kredowa, o dowolnych kolorach – w przykładach czarna, biała i szaro-błękitna  (znajdziecie na Ceneo.pl ->  Farby kredowe La Pajarita (biała), 30 zł)

– pędzel piankowy/gąbkowy do decoupage’u (znajdziecie je na Ceneo.pl -> Zestaw pędzli gąbkowych – 9,99 zł)

– marker olejowy (niezmazywalny marker przemysłowy) – w przykładach czarny i biały (znajdziecie na Ceneo.pl -> Marker olejowy Toma, 5,63 zł)

Zaczynamy!

Krok 1

Farbę nakładajcie na dynię punktowym ruchem (na zdjęciu widać, że podczas malowania pasmami pozostają smugi i miejsca, do których farba nie dotarła, co wiąże się z dodawaniem kolejnych warstw, które będą miały pokryć niezamalowane miejsca – zbyt duża strata czasu), w ten sposób rozprowadzicie farbę dokładnie w każdym miejscu i bez potrzeby poprawiania, i domalowywania. Pokryjcie dynie kilkoma warstwami farby. Pamiętajcie, że musi ona wyschnąć całkowicie, zanim przejdziecie do kolejnego kroku.

Wskazówka: warto pomalować dynię wieczór wcześniej i dokończyć jej ozdabianie następnego dnia. W ten sposób oszczędzicie sobie długiego czekania z niecierpliwością, co chwile sprawdzając, czy dynia w końcu wyschła – wiem z doświadczenia ;)

Krok 2

Kolejny etap to rysowanie wzoru na dyni. Możecie stworzyć swój własny wzór (zaplanujcie go sobie wcześniej na papierze) lub wykorzystajcie ten, zaproponowany tutaj. Rysowanie zacznijcie od środkowego rzędy, następnie rząd u góry i przechodzimy na dół. Na koniec dodajemy kolejny rząd na górze (w ten sposób na pewno zmieścicie na dni cały wzór :))

Wskazówka 1: Rysując, nie przyciskajcie markera zbyt mocno, inaczej zdrapiecie farbę.
Wskazówka 2: Pamiętajcie, że końcówka markera musi być cały czas mokra (najczęściej trzeba co jakiś czas go wstrząsnąć i naładować, przyciskając kilkakrotnie jego końcówkę do papieru. Zwykle jest ona ruchoma i chowa się pod wpływem nacisku i w ten sposób pobiera barwnik). W ten sposób zmniejszycie ryzyko zdrapania farby – a to wszystko przez zmniejszenie tarcia ;)
Wskazówka 3: Zanim przejdziecie do rysowania następnego rzędu, zaczekajcie, aż poprzedni wyschnie. W ten sposób zmniejszycie szanse na rozmazanie któregoś z nich (sprawdzone…).

Krok 3

Powtórzcie cały proces, zmieniając kolory farb i markerów. Możecie również zastosować różne wzory. Wszystko zależy od Was ;)

I gotowe!

Pomysł nr 2 – rozpryskujemy!

Co potrzebujecie?

– kilka dyni różnej wielkości

farba kredowa, o dowolnych kolorach – w przykładach czarna, biała i pudrowo-brzoskwiniowa (znajdziecie na Ceneo.pl ->  Farby kredowe La Pajarita (biała), 30 zł)

– karton, folię, którą podłożycie pod dnie podczas pryskania (znajdziecie ją na Ceneo.pl -> Folia malarska, 1,48 zł)

Wskazówka: inną opcją, dla mnie niedostępną, jest malowanie na dworze

– gruby pędzel (znajdziecie na Ceneo.pl -> Pędzel angielski, 1,51 zł)

Krok 1

Podobnie, jak wcześniej – malujemy dynie, punktowo nakładając na nie kilka warstw farby, do całkowitego pokrycia. Następnie czekamy, aż farba wyschnie.

Krok 2

Nakładanie wzoru. Najdelikatniejszą i najważniejszą część tego procesu jest uzyskanie odpowiedniej konsystencji farby, którą będziemy pryskać nasze dynie. Konsystencja ta powinna być zbliżona do ciasta na naleśniki (powiedzmy, że na kubeczek farby przypada niecały kubeczek wody – lepiej próbować najpierw z mniejszą ilością wody i potem ewentualnie możecie dodać jej trochę więcej).

Wskazówka: Miksujcie i próbujcie na kartonie, aż uzyskacie odpowiednią konsystencję.

Krok 3

Następnie zanurzcie pędzel w rozcieńczonej farbie i gwałtownie strzepcie z niego farbę, kierując ją na dynię (smagnijcie nim, jak biczem!). Jeśli nie zabezpieczyliście odpowiednio pokoju, w którym malujecie, macie przechlapane (dosłownie i w przenośni J), bo farba oczywiście nie poleci jedynie na dynię… Pamiętajcie, że jeżeli chcecie, by wzór znajdował się głownie w dolnej części dyni, musicie ustawić ją do góry nogami i obracać ją kawałek po kawałku, by rozprowadzić wzór z każdej strony (oczywiście poprzedni fragment musi najpierw nieco wyschnąć).

Wskazówka: Zanim zaczniecie rozpryskiwać farbę na dyni, wypróbujcie najpierw tę technikę na kartce/kartonie, aż nabierzecie wprawy. Końcowe efekty będą tego warte ;)

Czekamy, aż wszystko wyschnie i gotowe!

 

Który pomysł podoba Wam się najbardziej? ;)