Miniaturowe ogrodnictwo bije ostatnio rekordy popularności. Bajkowe ogródki są ozdobą balkonów, tarasów, ogrodów, a nawet mieszkań. Nieduży ogródek może zrobić każdy!

Od jakiegoś czasu internauci mają nowego ogrodniczego faworyta. To bajkowe ogrody (org. Fairy Gardens). Niewielkie ogródki powstają w starych donicach, słojach, taczkach… Cała zabawa polega na tym, by nasz projekt przedstawiał jakąś scenkę lub krajobraz.

Autorzy bajkowych ogródków budują swój własny, miniaturowy świat. Między zasadzonymi roślinami pojawiają się figurki zwierząt i innych postaci. Mieszkają w domkach, wypoczywają nad wodą, uprawiają ogródek. Czasami sceneria jest bardzo realistyczna, a czasami fantastyczna. Zależy to od naszej wizji i umiejętności.

Niektóre ogródki są prawdziwym arcydziełem z licznymi piętrami i dopracowanymi szczegółami – część ogrodników robi własne ozdoby i elementy krajobrazu. Możemy też wykorzystać modele dla miniaturzystów lub stare zabawki i mebelki z domów dla lalek.

Kilka wskazówek nim zabierzemy się za tworzenie bajkowego ogródka, musimy:

  • Przygotować plan – ogrodnicy miniaturzyści radzą, żeby wcześniej rozrysować sobie nasz ogródek,
  • Wybrać odpowiednie rośliny – wiadomo, że musimy dopasowywać je do scenki, ale jeszcze ważniejsze jest dobierania roślin, które nie będą szkodzić sobie nawzajem. Przypuśćmy, że sadzisz na tym samym poziomie sukulenta i pnącze. Jedna roślinka wymaga podlewania codziennie. Sukulent natomiast tego podlewania nie lubi, więc gdy będziesz podlewać pnącze, przelejesz drugą roślinę.
  • Wybrać lokalizację dla naszego ogródka – chodzi o warunki dla roślin, np. słońce, ukształtowanie powierzchni – na tej podstawie dobierzemy właściwą donicę, a także otoczenie, które wizualnie będzie pasować do naszego pomysłu.
  • Przygotować niezbędne narzędzia i materiały – upewnijmy się, czy tym razem wystarczą tylko łopatka i konewka. Czasami będziemy potrzebować dodatkowych części, które zabezpieczą wszystkie elementy ogródka, np. drut podtrzymujący domek w wietrzne dni.

 

Bajeczne, dziecinne, a może tandetne? Co sądzicie o miniaturowych, bajkowych ogrodach?