Ich właściciele na pewno się nie nudzą. Zobacz, inspirujące, czasami szalone rozwiązania do mieszkania.

Dla niektórych stylowa kanapa i funkcjonalna kuchnia to stanowczo za mało. Podczas gdy my szukamy najwygodniejszych łóżek i pojemnych szaf, oni kombinują i realizują naprawdę szalone pomysły. Żart polega na tym, że w tym szaleństwie tkwi metoda. Część z tych rozwiązań wbrew wszelkim pozorom jest bardzo praktyczna. Pozostałe, no cóż – to zwykły kaprys, który nie wnosi większej wartości użytkowej, ale co z tego! Grunt, że jest zabawa.

1. „Zjedź na dół”

Nie zejdź, a właśnie zjedź na dół. Przejście z jednego piętra na drugie nie mogło być jeszcze zabawniejsze. Oczywiście pod warunkiem, że mówimy o przemieszczaniu się z wyższego poziomu na niższy. W drugą stronę zdecydowanie wygodniejsze będą tradycyjne schody.

2. Rozhuśtani

Huśtawka w domu w każdym obudzi wewnętrzne dziecko. A co powiesz na to, żeby ukołysać się do snu w rozhuśtanym łóżku?

3. Akwarium nad łóżkiem?

Sypialnia z widokiem na podwodny świat? Tym razem to nie pływający dom (pamiętacie nasz wpis o niezwykłym domu z podwodną sypialnią?) Trudno powiedzieć, czy widok działa kojąco, czy raczej wywołuję chorobę morską. Łóżko jest raczej niespotykanym miejscem dla akwarium.

4. Im wyżej, tym lepiej

Sypialnie bardzo często zyskują nietypową formę. Pozwolilibyście spać swojemu dziecku pod sufitem? A co powiecie na kapsułę? Wolnostojąca antresola jest ciekawym rozwiązaniem w przestronnych loftach, w których projektanci rezygnują ze ścianek działowych. Na dole możemy urządzić przytulny, intymny gabinecik. Idealny dla osób, które nader wszystko cenią sobie prywatność i pracę w zamkniętych, cichych pomieszczeniach.

5. Kącik do relaksu

Żeby obudzić kreatywność, należy zadbać o ciekawe otoczenie, z którego za każdym razem będziemy czerpać inspirację. Tajne pokoje, wspinanie się po baśniowym drzewie lub po prostu nietypowy hamak – widząc to, aż chce się złapać za książkę i uciec do świata lektury.

6. Nietypowa kąpiel?

Widywałam już sporo dziwacznych projektów, ale tym razem chyba miarka się przebrała. :) Nie do końca przekonuje mnie tłumaczenie, że to wanna. Kąpiel w niej do najwygodniejszych chyba nie należy. Może Wy macie inny pomysł?

Zastanawia mnie, gdzie powinna przechodzić granica oddzielająca kreatywne fantazja od skrajnego szaleństwa. Według mnie, w łazience też jest miejsce na trochę polotu. Jednak widziałabym go tak:

 

Jaki jest najbardziej szalony projekt, który chcielibyście zrealizować w swoim domu?