Piękna, zadbana toaletka to marzenie chyba każdej kobiety. Romantyczna, nowoczesna, biała czy ciemnobrązowa – każda skrywa niejedną tajemnicę i dodaje wyjątkowego charakteru każdej sypialni. Oto kilka wskazówek na toaletkę nie z tej ziemi!

Dzisiejszego ranka, po dziesiątej (nieudanej) próbie narysowania eyelinerem dwóch równych kresek i to wszystko przed zamykającymi się nieustannie drzwiami szafy, na których znajdowało się jedyne dostępne w danej chwili lusterko, przelała się czara goryczy. Gdzie jest miejsce na przyjemność malowania i radość z poświęcenia sobie chwili uwagi (i stworzenia idealnych kresek!), gdy trzeba się ścigać do łazienki lub upychać kosmetyki i całą resztę na biurku czy stole, bo nigdzie indziej nie ma miejsca. Koniec z tym! Ja pragnę rytuału i odrobiny luksusu. I najzwyczajniej w świecie choć skrawka przestrzeni na moje rzeczy, bez konieczności nieustannego ich chowania i upychania po kątach). Dlatego to już postanowione – na scenę wkracza toaletka!

Ale zanim ta wiekopomna chwila nastąpi, postanowiłam spisać kilka złoty rad, które pozwolą mi (i Wam ;)) stworzyć toaletkę idealną, dopasowaną, piękną i przede wszystkim praktyczną.

Poświęć wiele uwagi wybraniu odpowiedniego stołu

Proste i minimalistyczne czy bogato zdobione i pełne przepychu. Nieważne, na które się zdecydujecie, ważne by spełniało Wasze potrzeby i służyło Wam na długo. Pamiętajcie jednak, że samo piękno nie wystarczy, warto zwrócić uwagę na to, by stół był dopasowany do pozostałych mebli. Kolorystyka również jest niezwykle istotna – ogranicza lub stwarza szerokie pole manewru. Osobiście preferuje biel lub jasne odcienie szarości, które pozwalają na kreatywność i pewną dozę szaleństwa przy doborze dodatków. Pomyślcie też o materiale – śliskie, lustrzane powierzchnie są niezwykle efektowne, mają jednak jedną zasadniczą wadę- wiecznie powracające ślady paluchów.

Postaw na piękne, duże lustro

Jak wspominałam na początku tego posta, to właśnie brak odpowiedniego lustra stał się zaczątkiem mojej małej „toaletkowej” rewolucji. Dlatego też jestem zdecydowaną zwolenniczką dużych, wspaniałych luster, przed którymi nie trzeba ćwiczyć porannej jogi, za każdym razem, gdy chcę się pomalować oczy. Nie bójcie się łączyć dużych, ozdobnych barokowych luster z bardziej nowoczesnymi stołami – takie lustro pasuje do wszystkiego a samo w sobie jest również świetną dekoracją.

Pamiętaj o dobrym oświetleniu

Ani doskonałe lustro, ani wielki blat nic nie dadzą, jeśli Wasza toaletka będzie pogrążona w ciemnościach. Światło to słowo klucz, to magiczny element, który, jak po stuknięciu czarodziejską różdżką, sprawia, że wszystko zaczyna do siebie pasować i wygląda znakomicie! Poza tym chyba każda z nas wolałaby jednak nie dowiedzieć się po wyjściu na światło dzienne, że nasza twarz ma na sobie taką ilością pudru, że przypomina (jakże jesiennie) dynie – „a w domu wszystko wyglądało w porządku!”- no cóż, tak jak mówiłam, dobre światło to podstawa…

Dbaj o porządek… w dobrym stylu

Piękna toaletka długo taką nie pozostanie, jeśli przestaniecie o nią dbać. Odkładanie każdego pędzla i szminki na swoje miejsce za każdym razem, gdy skończycie się malować, jest nie do zrealizowania (są przecież dni, że nie ma na nic czasu), lecz układanie i porządkowanie rzeczy – dwa, trzy razy w tygodniu – naprawdę może zdziałać cuda. Aby ułatwić sobie zadanie, zaopatrzcie się w kilka organizerów do kosmetyków – w ten sposób macie pewność, że wszystko ma swoje miejsce, nic nie zginie i, przy okazji, wygląda świetnie. Jeśli chcecie trzymać na stole również świeże kwiaty (co Wam z całego serca polecam – kwiaty potrafią upiększyć i ożywić każdą przestrzeń!), nie zapomnijcie o ich regularnym wymienianiu i sprzątaniu zwiędłych płatków.

Jak wyglądają Wasze toaletki? Jaka byłaby toaletka Waszych marzeń? Piszcie w komentarzach!